11401209_10205776789835704_2234045754601537227_n

Wieczór panieński lub kawalerski za granicą – jak to ogarnąć?

Wieczory panieńskie i kawalerskie już dawno nie przypominają typowego jeżdżenia długaśną limuzyną od baru do klubu i dalej do kolejnego pubu. Dzisiaj coraz częściej to imprezy szczegółowo zaplanowane – niemalże tak, jak samo wesele. Znaczna w tym rola świadków, którzy coraz chętniej i coraz staranniej przyczyniają się do zaplanowania tego wyjątkowego wieczoru.

Chcąc uczynić go jeszcze bardziej wyjątkowym, cała zabawa…przenosi się za granicę!

„Zagraniczny wieczór kawalerski” może się kojarzyć narzeczonym z Krakowa i Wrocławia z dość sporymi grupami Brytyjczyków, którzy hm…lubią ostro imprezować. Ale nie oznacza to, że tego typu impreza ma koniecznie wyglądać w ten sposób! Przeciwnie – dobrze połączyć wyjazd z bardziej rozwijającymi atrakcjami niż po prostu picie alkoholu.

Jak zaplanować wieczór kawalerski lub panieński za granicą? Oto kilka spraw, od których warto zacząć!

1. Określ kierunek

Niech to nie będzie Afryka, Azja czy Ameryka – nie ma co psuć sobie przygotowań do ślubu możliwością choroby tropikalnej czy ostrym jet lagiem. Z doświadczenia wiem, że ten ostatni znacznie bardziej dokucza po powrocie do Polski – nie chciałabym się tak czuć w swoim wielkim dniu. Dlatego na krótki przedślubny wypad lepsza będzie Europa. I to niekoniecznie ta najdalsza!

2. Wybierz środek transportu

Jeśli panna młoda boi się latać, odpuść samolot. Wyjazd samochodem jest w porządku, o ile wszyscy się w nim zmieszczą, a dodatkowo – macie ustalone, kto kiedy siada za kółkiem. Sama na przykład nie lubię prowadzić samochodu poza granicami Polski, więc byłabym mało wyrywnym kierowcą. Dodatkowo, długa podróż męczy. Jeśli wyjazd jest w niedługiej perspektywie czasowej przed ślubem, szukaj najwygodniejszego rozwiązania, które najmniej umęczy młodych. Tanie linie są dobrym rozwiązaniem – często ich promocje pomogą podjąć ostateczną decyzję co do kierunku wyjazdu. Nie skreślaj też pociągu – zwłaszcza, jeśli planujesz wyjazd do naszych sąsiadów.

3. Zaplanuj budżet

W przypadku wyjazdów zagranicznych, nie jestem zwolenniczką metody „zastaw się a postaw się”. Miłym gestem będzie zakup dla panny/pana młodego biletów lotniczych, ale reszta wydatków powinna być rozkładana tak, jak podczas normalnego wyjazdu. Można oczywiście wykazać się kreatywnością i zrobić internetową zrzutkę wśród znajomych. Generalnie, o pieniądzach warto rozmawiać – zwłaszcza z parą młodą, która ma zaplanowany budżet na ślub, wesele i podróż poślubną.

11392771_10205776797475895_7974507715084278031_n

4. Bądź przygotowany

Kiedy jak kiedy, ale przed ślubem – przezorny zawsze ubezpieczony. Przyda się choćby karta EKUZ lub/i dodatkowe ubezpieczenie wyjazdowe. Kartę EKUZ można wyrobić za darmo w NFZ. Oby się nie przydała, ale warto ją mieć! Zwłaszcza w kontekście zbliżającego się wielkiego dnia – zdrowie jest bezcenne!

5. Zaplanuj program

Generalnie, dobrze jechać za granicę po coś, czego nie ma w Polsce. Niezależnie, czy są to szalone imprezy na Ibizie, kulinaria we Włoszech czy plaże w Grecji. Zastanów się, co będzie motywem przewodnim wyjazdu i opracuj plan wycieczki. Nie chodzi przecież tylko o to, by popijać kolejne drinki w innej niż Polska scenerii. Sprawdź, co oferuje destynacja, którą wybierasz i wybierz to, czego narzeczona lub narzeczony nie zapomną do końca życia.

6. Co dzieje się w Vegas…

Fajnie pochwalić się takim wyjazdem w mediach społecznościowych. Jednak nie szalej z dzieleniem się kroniką imprezy. To jedyny taki wyjazd, na którym trzeba się wyluzować i dobrze bawić, a nie zastanawiać się, jak zapozować do fotki, by wszyscy w Polsce zazdrościli.

A Ty, co sądzisz o wieczorze kawalerskim/panieńskim za granicą? Gdzie chcesz, by odbył się Twój? 



About

Uzależniona od Facebooka i swojego iPhone'a. Absolwentka dziennikarstwa i stosunków międzynarodowych, największa w Polsce specjalistka od Baracka Obamy. Znajduje mnóstwo inspiracji na Pinterest i uwielbia amerykańskie programy tv o planowaniu ślubu. Przywiązuje ogromną wagę do szczegółów.