sparkler-801902_1920

Podróż poślubna do USA – praktyczne aspekty cz. 2

Dostajemy od Was sporo zapytań na temat tego, jak zaplanować zwiedzanie USA. Szczerze, trudno mi coś Wam konkretnie doradzić, bo to tak, jak odpowiadać na pytanie „jak zaplanować zwiedzanie Europy”. Trudno konkretnie i jednoznacznie wskazać elementy, które Was zainteresują, sami najlepiej znacie Wasze preferencje i zainteresowania. W Stanach ciekawych miast, miejscowości i atrakcji jest bez liku. To, co mogę Wam doradzić, planując zwiedzanie, postaram się zebrać poniżej! 

1. Planujcie geograficznie

Dobrze jest patrzeć na ten kraj „regionami” – odhaczyłam już Midwest i Wschód, następne w kolejce mam Południe i Zachodnie Wybrzeże. Oczywiście – plus-minus. Bo wiadomo, że są miejsca, do których warto wracać, bo coraz to pojawiają się nowe atrakcje. 

Możecie też zaplanować wyjazd wzdłuż legendarnej Route 66 lub po prostu, od Atlantyku do Pacyfiku. Pamiętajcie jednak, że to duży kraj – odległości też są duże, więc musicie doliczyć czas (i budżet) na podróże wewnętrzne. Możecie wynająć samochód, korzystać z lotów krajowych, pociągu (bardzo polecam!) czy autokarów Greyhound. Opcji jest naprawdę sporo, a i miejsc do odwiedzenia wiele.

2. Sięgajcie po nieoczywiste atrakcje

Są oczywiście miejsca, które dobrze prezentują się na Instagramie lub są tak znane, że będąc w danym mieście, grzechem jest ich nie odwiedzić. Tymczasem, czasami znacznie bardziej interesujące są atrakcje znane tylko lokalnie – stąd, jak pisałam w części pierwszej poradnika, sięgnijcie po przewodniki dla Amerykanów. Dobrze sprawdzają się też poradniki na TripAdvisorze, osobiście lubię też toplisty serwisu BuzzFeed – są często tworzone przy współuczestnictwie mieszkańców danego regionu, stąd – oferują perspektywę osoby z wewnątrz.

Planując atrakcje, jakiś czas wcześniej zaczynam obserwować na Instagramie lokalne biura informacji turystycznej czy profile miłośników regionu – można wyciągnąć z tego naprawdę ciekawe smaczki i łatwiej jest zaplanować cały pobyt.

taxi-238478_1920

3. To co możecie, rezerwujcie online

Kolejki w muzeach w USA były mniejsze niż te w najpopularniejszych muzeach w Europie, ale – jeśli możecie, rezerwujcie online to, co się da. Czasami wcale nie trzeba tego robić z wielkim wyprzedzeniem: wycieczkę do Kongresu rezerwowaliśmy już w Waszyngtonie, dwa dni przed jej terminem. Są jednak atrakcje superpopularne, które wymagają rezerwacji z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem – dlatego jeśli możecie, postawcie na rezerwację zawczasu.

4. Jeśli kochacie muzea, to koniecznie odwiedźcie Waszyngton 

Są tam najlepsze i najciekawsze muzea na świecie! Co więcej, znaczna ich część jest za darmo. Jeśli kochacie tę formę zwiedzania, to ze wszystkich miast w USA, stolica będzie dla Was najlepszym rozwiązaniem.

Na najciekawszą atrakcję Waszyngtonu jednak nie sposób się dostać, będąc Polakiem – mowa oczywiście o zwiedzaniu Białego Domu. Oficjalna strona zaleca bowiem kontakt z ambasadą, która ma pośredniczyć w organizacji wycieczki, zaś na stronie polskiej ambasady, jak wół jest napisane, że to już nieaktualne. Co więcej, ta sama informacja wisi tam już od 6 lat. Nie byłabym sobą, gdybym nie napisała do National Park Services, czyli agendy zajmującej się opieką nad zabytkami. Odpisali mi tylko, że mogę próbować cokolwiek załatwić przez „mój kontakt w Stanach Zjednoczonych”. 

5. Nowy Jork mnie rozczarował

To chyba najbardziej kontrowersyjny punkt ze wszystkich :) Nie zrozumcie mnie źle, jest oczywiście wyjątkowym miastem, jest w nim mnóstwo atrakcji, pełno miejsc z pysznym jedzeniem, Central Park jest fantastyczny, muzea imponujące, ale totalnie nie trafiła do mnie magia tego miejsca. Taki Paryż na przykład przypadł mi do gustu o wiele bardziej. Chociaż w Nowym Jorku zdecydowanie podoba mi się logiczny układ ulic i fakt, że trudno się zgubić – a dodatkowo, świetnie się go zwiedza na piechotę!

Jeśli macie dodatkowe pytania, dawajcie koniecznie znać! Chętnie pomożemy Wam w planowaniu Waszego wyjazdu :) 



About

Uzależniona od Facebooka i swojego iPhone'a. Absolwentka dziennikarstwa i stosunków międzynarodowych, największa w Polsce specjalistka od Baracka Obamy. Znajduje mnóstwo inspiracji na Pinterest i uwielbia amerykańskie programy tv o planowaniu ślubu. Przywiązuje ogromną wagę do szczegółów.