10478216_10203491780151890_2949915459570224552_n

Twój ślub na pewno jest na pokaz!

Są tacy ludzie z którymi nie da się dyskutować i takie stwierdzenia, na które nie ma właściwej riposty, a kontynując temat możemy się tylko pogrążyć. Dyskusje o tym kto jest lepszą matką, kto powinien rządzić krajem albo czy przyjąć do Polski uchodźców to potencjalne miny, których należy unikać jak ognia przy rodzinnym stole. Nie inaczej jest z rozmowami o ślubie i weselu, gdy ktoś zarzuci nam, że robimy coś na pokaz.

Bierzesz ślub kościelny zamiast skromnej ceremonii w urzędzie? To na pokaz!
Nieważne, że jesteś wierzącym i praktykującym katolikiem, na bank robisz to dla lansu.

Masz na sali weselnej fontannę czekoladową? To niepotrzebny zbytek! Oczywiście na pokaz.
To zupełnie nieistotne, że tę fontannę dają za pół ceny albo gratis przy rezerwacji sali i że czekolada jest smaczna, szczególnie dla wszystkich zaproszonych dzieci. Masz fontannę to jesteś burżuj i tyle.

Jedziesz do ślubu Cadillackiem zamiast Fiatem Seicento? To na pokaz na sto procent!
Z pewnością w sukni typu princess z gigantycznym kołem zmieścisz się nawet do malucha. I jeszcze siądziesz za kółkiem.

Zapraszasz 200 gości? Pewnie nikogo nie znasz i robisz to wyłącznie na pokaz.
Nie szkodzi, że mama ma trzech braci i wie siostry, a każdy z nich po troje dzieci, a na dodatek te dzieci mają już swoje dzieci i jeszcze każdy z Twoich znajomych przychodzi z osoba towarzyszącą i na dodatek żyją jeszcze Twoim dziadkowie i pradziadkowie. To się w głowie nie mieści! Nie możesz mieć dużej rodziny i licznych znajomych. Zapraszasz anonimowy tłum!

marriage-168831_1920

Serwujesz w menu łososia, kapary i oliwki? To menu na pokaz!
Wiadomo, że na stole powinna królować mielonka, paprykarz szczeciński, szprotki w pomidorach i zupki w proszku. Podanie smacznych potraw to okropna zbrodnia!

Posądzenie par przygotowujących się do ślubu o robienie czegoś na pokaz jest równie powszechne jak zarzucanie blogerom, że się sprzedali, piosenkarzom że już się skończyli albo piłkarzom, że za dużo zarabiają i są głupi.

Ślub to wydarzenie uroczyste zasługujące na odpowiednią oprawę. Z tego powodu zazwyczaj różni się od wyjścia z kumplami na piwo albo z przyjaciółką na zakupy. No i jeszcze należałoby wspomnieć, że w tym dniu zmieniacie na zawsze swoje życie. Ma być niecodziennie, efektownie, z klasą, ma być tak, żeby Wam się podobało.

A jeśli ktoś zarzuca, że robicie coś na pokaz?

Nie ma sensu dyskutować na ten temat. Organizujesz ślub i wesele? Najlepiej wiesz, czego chcesz, a co Ci nie odpowiada. Jak ktoś zechce to zawsze się przyczepi.



About

Warszawiak na co dzień zajmujący się marketingiem w firmie turystycznej. Wcześniej interesował się wszystkim od archeologii, poprzez RPG i recenzowanie książek, kończąc na grach video. Jak to facet, praktyczny i konkretny wtedy kiedy trzeba.