10357129_10203491787112064_8949062396430617118_n (1)

Jak zorganizować ślub i wesele za 10 tys. złotych?

Często piszemy u nas o niestandardowych pomysłach na ślub, wymyślnych atrakcjach, drogich sukniach czy niemałych opłatach za zaaranżowanie ceremonii w plenerze. Wciąż jednak jesteśmy zdania, że to nie gruby portfel, a głowa pełna pomysłów decyduje o tym, czy dzień ślubu będzie sztampowy jak inne, czy wyjątkowy i niezapomniany. Wierzymy, że można robić fantastyczne rzeczy dysponując niskim budżetem. Choć sami wydaliśmy na nasz ślub duże pieniądze, jesteśmy przekonani, że mniejszym kosztem także można poradzić sobie ze zrealizowaniem swojej odważnej wizji. Pamiętacie notkę o ślubie za 5 tys. złotych? Fakt, pojechaliśmy trochę po bandzie. Dziś szukamy fajnych rozwiązań mieszczących się w 10 tys.

1. Obiad zamiast wesela do rana
Nie jesteśmy specjalnie oryginalni w tej kwestii. Często pary zamiast wielkiego weselicha wybierają obiad dla najbliższej rodziny. Rozwiązanie jest korzystne dla wszystkich – mniejsza liczba gości to mniejsze koszty dla organizatorów, na krótkie przyjęcie nie zapraszamy dalekich krewnych z najdalszych zakątków Polski, bo zwyczajnie nie opłaca im się jechać przez cały dzień, aby pobyć z Wami przez 3 godziny. Brak przyjeżdżających z daleka to także brak dodatkowych kosztów na noclegi. A czy w mniejszym gronie jest mniej uroczyście? Absolutnie nie. Tym bardziej, że wybierając restaurację wpisującą się w motyw przewodni ślubu mamy gotowe dekoracje i najczęściej odpowiednią oprawę muzyczną. Koszt obiadu weselnego dla 30 osób, razem z napojami (woda, sok, napoje gazowane, piwo, wino) i ciastem na deser w wybranej przez nas restauracji z amerykańską kuchnią to 2500 zł. Dla porównania wyceniliśmy również w restauracji w Miechowie – tutaj podobnie 69 zł/osoba – z uwzględnieniem przystawki, dwóch dań, napojów zimnych i gorących, ale już bez alkoholi. Pozostajemy przy warszawskiej wycenie.

2. Stroje weselne po taniości, nie znaczy złe
Ileż to razy słyszy się, że wydawanie wielkich kwot na suknię do założenia tylko raz nie ma sensu. Idąc w myśl tej zasady nie popełniamy tego błędu. Wykorzystujemy błąd kogoś innego i kupujemy suknię z drugiej ręki – na przykład na internetowej aukcji. Koszt to mniej więcej jedna trzecia standardowej stawki. Znajdujemy suknię za 1000 zł. A co z strojem pana młodego? Nie pójdę przecież do ślubu w garniturze ze studniówki. Zamiast kupić można strój wypożyczyć. Wybieram odpowiednią wypożyczalnię smokingów, w której zostawiam 400 zł. Na buty oraz inne dodatki przeznaczamy skromną kwotę 600 zł. Tym sposobem mamy już wydane 4500 zł.

10494752_10203491844953510_433351373526266940_n (1)

3. Obrączki na całe życie, ale nie chcemy przez resztę życia ich spłacać!
Decydujemy się na wykonanie obrączek z przetopionego złota. Jeśli zakładamy, że nie ma złota dokonujemy zakupu w sklepie internetowym, po wcześniejszym obejrzeniu i sprawdzeniu rozmiaru w salonie – z reguły zakupy internetowe są tańsze. Można oczywiście kupić obrączki w cenie całkowitego budżetu weselnego, tylko po co? To jest symbol miłości i wierności, ale wciąż tylko symbol! Dlatego pozostajemy oszczędni i mieścimy się w kwocie 1000 zł.

4. Dobry fotograf zamiast kuzynów z dronem i wujów z kamerką

Wydaliśmy już ponad połowę budżetu, więc czas zrobić solidne oszczędności. Zaangażowanie zdolnego filmowca mogłoby wykończyć nas finansowo, więc stawiamy na zdjęcia. Lepiej jeden dobry fotograf niż dwóch amatorów z aparatem i kamerą. Na zdjęcia z wesela wydajemy 20% budżetu, czyli 2000 zł. Fotografa zabieramy oczywiście na przyjęcie w lokalu – zdjęcia będą wyglądać jak z Ameryki! Wydaliśmy już 7500 zł.

5. Zabawy weselne, czyli kreatywność w cenie
W przygotowanie atrakcji dla gości angażujemy przede wszystkim świadków. Pomogą nam przygotować karteczki do wypisywania dobrych rad, księgę gości, a także zebrać rekwizyty do zdjęć tak jak w fotobudce – naturalnie nawiązujące do ulubionych amerykańskich filmów! Na zakup wszystkich elementów przeznaczamy ok 300 zł. W sumie wydaliśmy 7800 zł.

MMząbki

6. Oszczędnie zmierzamy do końca!
Pozostałe 2200 zł wydajemy na ślubny bukiet (naturalnie w kolorach USA), weselny tort (niezmiennie w kształcie Białego Domu!), zaproszenia i winietki (z motywem USA) oraz fryzjera i makijaż. Niestety na ślubne auto marzeń nam już nie starczy – Cadillac to niestety nie jest tania opcja. Zamiast tego wybieramy Lincolna w cenie 100 zł za godzinę.

Jakoś nam się to udało! Z zachowaniem motywu przewodniego, oryginalnie i przede wszystkim tanio. Co myślicie o takiej wizji?



About

Warszawiak na co dzień zajmujący się marketingiem w firmie turystycznej. Wcześniej interesował się wszystkim od archeologii, poprzez RPG i recenzowanie książek, kończąc na grach video. Jak to facet, praktyczny i konkretny wtedy kiedy trzeba.


michael kors outlet michael kors outlet michael kors outlet michael kors outlet kate spade outlet kate spade outlet kate spade outlet coach outlet online coach outlet online coach outlet online coach outlet online air max pas cher chaussures de foot golden goose saldi outlet golden goose pas cher michael kors outlet 2018 kate spade outlet 2018 coach outlet 2018 max maillots nike tn pas cher air max pas cher air max pas cher air max pas cher air max pas cher nike tn pas cher nike tn pas cher golden goose outlet golden goose outlet golden goose outlet golden goose outlet golden goose outlet golden goose outlet