hY9jsajSnB61ZSwjekmkpeR8dWIHupf7l3upEqTlAlo,3JEBTIA4wAmpKjkmLT__hX0BGIN1FOhNtGH3WkYBQpk

Jak wspólnie przejść przez ślubne przygotowania?

Jak już pewnie wiecie przygotowania do ślubu i wesela to niełatwa sprawa. Trzeba załatwić mnóstwo spraw i dopracować najdrobniejsze szczegóły, żeby uczynić TEN DZIEŃ wyjątkowym i niezapomnianym. Wielokrotnie już doradzaliśmy w jaki sposób zabrać się za planowanie, co brać pod uwagę, jak radzić sobie z najczęstszymi problemami., jak dokonywać wyborów i liczyć się z ich konsekwencjami. Kluczem do sukcesu często jest to, żeby ślub planować RAZEM. Co to znaczy w praktyce?

On nic nie robi i wcale mi nie pomaga…
To częsty zarzut pod adresem przyszłych mężów jaki można znaleźć na forach. Niektórzy faceci nie angażują się w przygotowania, nie chcą wybierać tortu, spotkać się z zespołem muzycznym albo szefem kuchni ani tym bardziej decydować o rodzaju i kolorze kwiatów na stole. Najgorsze jeśli nie mają zdania i wszystko jest im obojętne. Zdarza się? Pewnie tak. Jednak jestem zdania, że nawet najbardziej opornych można włączyć w proces przygotowań. Jak? Po pierwsze zadając proste pytania. Zawsze danie dwóch możliwości do wyboru jest lepszą opcją niż otwarte pytanie w rodzaju „jak to sobie wyobrażasz?”. Chcesz drink bar czy czekoladową fontannę? Wolisz ślub rano czy po południu? Proste? Proste.

A ona wszystko załatwia beze mnie…
Celowe sprowadzenie przyszłego męża do roli statysty i płatnika także nie jest fajne. Nie można zakładać z góry, że facetowi jest coś obojętne – nawet jeśli tak twierdzi – i zwyczajnie nie informować o tym co się dzieje. Jasne, że nic go nie obchodzi gdzie zrobisz paznokcie i fryzurę, ale możesz go przecież poinformować, żeby wiedział co się dzieje i był na bieżąco. Wydaje Ci się, że nie ma zdania w jakiejś kwestii? A może właśnie będzie miał odmienne, jak nagle mu powiesz, że zamiast wiejskiego stołu będzie słodki stół?

Różne zainteresowania i predyspozycje
Siła związku polega na tym, że wzajemnie się uzupełniacie. Jeśli planujecie małżeństwo na pewno nieraz współpracowaliście i pomagaliście sobie nawzajem. Znacie swoje mocne i słabe strony i można to wykorzystać przy planowaniu. Stereotypy są okropne, ale zazwyczaj się sprawdzają. Zazwyczaj kobieta będzie miała więcej do powiedzenia w kwestii dekoracji kościoła albo oprawy muzycznej ceremonii. Ale facet lepiej oceni, jaki samochód wybrać, ile czasu potrzeba na przejechanie autem z punktu A do punktu B albo ile alkoholu potrzeba na kilkugodzinne przyjęcie z kolegami. Wiedząc w czym jesteście lepsi możecie polegać na zdaniu drugiej osoby oraz dzielić się zadaniami tak, aby było Wam łatwiej.

Obowiązki na miarę naszych możliwości i wolnego czasu
Sami najlepiej wiecie na ile macie czas i warunki, żeby zaangażować się w ślubne przygotowania. Dobre chęci to nie wszystko. Równie ważny jest charakter naszej pracy, możliwość wyjazdów, to jak daleko mamy z domu czy z pracy do najbliższego domu weselnego czy restauracji, czy mamy okazję prowadzić rozmowy telefoniczne w godzinach pracy albo urwać się godzinę przed czasem. Rzadko się zdarza, żebyście oboje pod tym względem mieli te same możliwości. Warto to wziąć pod uwagę zanim zaczniemy oskarżać drugą osobę o brak zaangażowania.

Wymiana informacji
Jesteście dla siebie nawzajem bezcennym źródłem wiedzy na temat zaproszonych gości. Najlepiej znacie członków swoich rodzin. Wiecie co lubią jeść i pić, ile mają lat, czy mają dzieci, z kim mają tematy do rozmowy, a obok kogo absolutnie nie powinni siedzieć. Przygotowując menu czy plan usadzenia musicie ze sobą rozmawiać, żeby dojść wspólnie do optymalnych rozwiązań.

Koniecznie zróbcie to razem!
Niektóre elementy przygotowań z definicji wymagają współdziałania albo przynajmniej obecności obojga małżonków. Jeśli planujecie ślub kościelny oboje musicie uczestniczyć w spotkaniach przedmałżeńskich i oboje musicie być obecni podczas spisywania protokołu przedślubnego.
Razem będziecie również wybierać obrączki i chodzić na lekcje tańca. Jeśli zaczniecie przygotowania od tych elementów, które bezwzględnie wymagają wspólnego uczestnictwa być możemy wyrobicie w sobie nawyk współdziałania także w innych kwestiach.

To musicie zrobić osobno!
W tradycji są także takie elementy, w których ścisła współpraca nie jest mile widziana. Mąż nie powinien widzieć wcześniej sukni ślubnej ani welonu. I dobrze, niech będzie jakiś element nieprzewidywalności. Na zasadzie analogii panna młoda wcale nie musi wybierać przyszłemu mężowi garnituru. Równie dobrze pan młody może udać się na zakupy ze świadkiem. Tak samo rzecz jasna z wieczorem kawalerskim i panieńskim. Nie ma w tym nic złego, żebyście mieli przed sobą drobne tajemnice.

Jak widać wspólne przejście przez ślubne przygotowania to proces złożony i skomplikowany. Nie znamy żadnej pary, która przeszłaby przez to zgodnie bez ani jednej kłótni. Są jednak sposoby na to, żeby sobie z tym poradzić bez wzajemnych pretensji, nieporozumień i licytowania się kto ile załatwił i dlaczego.



About

Warszawiak na co dzień zajmujący się marketingiem w firmie turystycznej. Wcześniej interesował się wszystkim od archeologii, poprzez RPG i recenzowanie książek, kończąc na grach video. Jak to facet, praktyczny i konkretny wtedy kiedy trzeba.


michael kors outlet michael kors outlet michael kors outlet michael kors outlet kate spade outlet kate spade outlet kate spade outlet coach outlet online coach outlet online coach outlet online coach outlet online air max pas cher chaussures de foot golden goose saldi outlet golden goose pas cher michael kors outlet 2018 kate spade outlet 2018 coach outlet 2018 max maillots nike tn pas cher air max pas cher air max pas cher air max pas cher air max pas cher nike tn pas cher nike tn pas cher golden goose outlet golden goose outlet golden goose outlet golden goose outlet golden goose outlet golden goose outlet