robot3

Prezent ślubny do 1000 zł? Zobacz, co proponujemy!

Przed każdym weselem, mam ogromny dylemat, co kupić młodej parze. Nie przyjął się w Polsce zwyczaj list prezentowych czy kupowanie kart podarunkowych do wskazanych przez młodych sklepów. Moim zdaniem – bardzo szkoda.

Z drugiej jednak strony – dawanie pieniędzy jest hm…trochę bezosobowe. Bo jasne, fajnie dać okrągłą sumkę, ale za kilka lat, młoda para nie będzie mieć żadnej pamiątki po nas w tym wyjątkowym dniu.

Pewnie, że możliwość wyjechania w cudowną podróż poślubną albo wyremontowania kuchni to wielkie cele, na które przyda się każdy grosz. Jednak dobrze, gdy na wesele młoda para dostanie prezent, który posłuży jej przez kilka dobrych lat – albo i dłużej.

Gdy sama brałam ślub, z pogardą patrzyłam na serwisy czy zestaw obrusów jako pomysł na prezent. Dzisiaj sami korzystamy…z serwisu, który moi rodzice dostali w prezencie ślubnym 30 lat temu (bo dostali dwa)! Biorąc ślub, nie liczyłam, że tego typu prezenty mi się przydadzą, a minęły zaledwie 3 lata – i jestem wielką fanką wszelkiego typu pościeli, serwisów, kompletów szklanek. Dlaczego? Bo jakoś tak się składało, że nigdy nie miałam czasu o to zadbać. BO praca, przygotowania do ślubu, potem Czesio…

Dzisiaj trochę łaskawszym okiem patrzę na prezenty z gatunku „do domu” – bo kto powiedział, że muszą one być tanie i nudne?

Ciekawym rozwiązaniem, o którym słyszę coraz częściej, jest ślubny prezent składkowy – gdy kilka osób (albo 2-3 pary) składa się na jeden prezent dla pary młodej. Moim zdaniem – to świetna sprawa i okazja, by kupić coś wyjątkowego!

Co kupić za, powiedzmy, 1000 zł?

Coś, co jest pomiędzy pozornie nudnymi prezentami „do domu” z czasów naszych rodziców, a gadżetami dla geeków, które oni sami kupują dla siebie najtrafniej, bo nie chcą iść na kompromisy w kontekście modelu.

I tutaj mam propozycję! iRobot Braava Jet!

robot2

W zeszłym roku zachwyciliśmy się robotem odkurzającym, ale nie wiedzieliśmy, że istnieje robot, który…myje podłogę. Co ciekawe, ten mniejszy, „młodszy brat” popularnej Roomby, to także mniejszy wydatek. Kosztuje tyle, ile moglibyśmy włożyć do koperty, czyli trochę ponad tysiąc złotych.

Dlaczego to dobry pomysł na prezent?

1. Bo nikt nie lubi myć podłogi. To chyba obowiązek domowy, którego ani ja, ani Maciek szczerze nie lubimy. Mopowanie – od wielkiego dzwonu.

2.   Bo młodzi sami mogą nie wpaść na to, że taki sprzęt jest przydatny! Ja o robotach mopujących dowiedziałam się całkiem niedawno – i szczerze zakochałam się w tej idei! O ile o robotach odkurzających jest całkiem głośno, to o mopujących – jeszcze nie.

3.  Bo wiadro z mopem brzydko wygląda. Nasze jest schowane gdzieś w rogu balkonu i zasłonięte namiotem Czesia. Nie widziałam ładnie wyglądającego wiadra z mopem, które pasowałoby do mieszkania. Braava jest urządzeniem designerskim i nie wygląda jak odkurzacz!

4.  Bo młoda para prezent bardzo doceni – za tydzień, za miesiąc, za trzy lata. Niezależnie od tego, czy sprawią sobie psa lub kota, czy w ich rodzinie pojawi się dziecko – sposób na, nie boję się tego określenia, przyjemne sprzątanie – to podarowanie młodym czasu dla siebie!

5.  Bo to nowoczesny sprzęt. iRobot Braava Jet jest banalnie prosty w obsłudze. Aby uruchomić urządzenie wystarczy zainstalować odpowiednią nakładkę, wlać wodę do zbiornika (jeśli sprzątamy w trybie na mokro lub wilgotno) i wcisnąć przycisk „Clean”. Robot zrobi za nas całą resztę. Aby jeszcze bardziej ułatwić nam życie iRobot stworzył także aplikację mobilną dedykowaną swoim urządzeniom. W appce znajdziemy najważniejsze informacje o robocie, sprawdzimy jego status (pracuje czy już skończył cykl) oraz poziom naładowania baterii. W aplikacji jest także sklep, w którym kupimy dodatkowe akcesoria – przede wszystkim wymienne nakładki do mopowania. Wszystko za pomocą kilku kliknięć w smartfonie – super.

robot11

A Ty, wolisz dostać lub dawać prezenty czy gotówkę? Daj znać w komentarzach!

Tekst powstał we współpracy z iRobot.



About

Uzależniona od Facebooka i swojego iPhone'a. Absolwentka dziennikarstwa i stosunków międzynarodowych, największa w Polsce specjalistka od Baracka Obamy. Znajduje mnóstwo inspiracji na Pinterest i uwielbia amerykańskie programy tv o planowaniu ślubu. Przywiązuje ogromną wagę do szczegółów.