10525888_10203491766071538_288324532257875402_n

Pogromcy weselnych mitów: Tort musi być o północy

Wszyscy goście są do tego przyzwyczajeni i czekają na ten moment. Jest taka tradycja, tort wjeżdża na salę o dwunastej i już.

A jak pojawi się o 23.59 albo cztery minuty po północy?

Szczerze? Może być i o 15.00. W sumie co to za różnica? Dziś uważam, że wszelkie dywagacje na temat godziny podania tortu są absurdalne, ale kiedyś uważałem tę kwestię za naprawdę istotną. I to było jedno z pierwszych pytań, jakie zadałem doświadczonemu fotografowi ślubnemu. Serio!

A prawda jest taka, że to organizatorzy wesela są panami sytuacji i decydują o tym, jakie atrakcje przygotować i w jakiej kolejności. Każde przyjęcie ma swój rytm i swoje tempo, a każdy z gości swoje upodobania i przyzwyczajenia. Jednak nikt się nie powinien obrazić tylko dlatego, że słodkości pojawią się wcześniej lub później niż na jakimś innym ślubie. Wyobrażacie sobie, że ktoś czuje się urażony i wychodzi z sali? Albo 10 lat później wspomina niewłaściwą godzinę podawania dań? No właśnie!

10492598_10203491759511374_8359493625417430040_n-2

Na swoim weselu tort podacie wtedy, kiedy będzie chcieli. Można to zrobić po pierwszym tańcu, przed pierwszym tańcem (w trakcie chyba nie da rady, choć to byłoby ciekawe), zaraz po podziękowaniu dla rodziców albo trzy godziny później.

Oczywiście będzie miło z Wasze strony, jeśli wybierzecie taką porę, która dla wszystkich będzie komfortowa. Na przykład wiedząc, że osoby starsze przyszły na wesele na krótko lub macie wśród gości wiele dzieci, które nie mogą się doczekać, a w późnych godzinach wieczornych będą już spać, lepiej podać tort wcześniej, żeby wszyscy zainteresowani się załapali.

Osobna sprawa to sposób pojawienia się tortu. Często towarzyszy temu widowisko – zgaszone światła, płonące świeczki i piętrowy tort wjeżdżający na specjalnym wózku. Jest to dość popularna opcja, ale przecież nie jedyna. Na przykład na przyjęciach weselnych w USA tort jest wystawiony do oglądania przy wejściu na salę i wszyscy goście mogą go zobaczyć na długo przed tym, zanim młoda para ukroi pierwszy kawałek.

No i wreszcie na koniec. Tort wcale nie musi być tortem. Równie dobrze funkcję weselnego wypieku może pełnić wieża ze słodkich babeczek!



About

Warszawiak na co dzień zajmujący się marketingiem w firmie turystycznej. Wcześniej interesował się wszystkim od archeologii, poprzez RPG i recenzowanie książek, kończąc na grach video. Jak to facet, praktyczny i konkretny wtedy kiedy trzeba.