glasses-415257_1920

Panna młoda: w okularach czy soczewkach?

Sama mam dość sporą wadę wzroku, na co dzień dużo częściej noszę soczewki niż okulary i do soczewek jestem przyzwyczajona. Co jednak, jeśli panna młoda w „prawdziwym życiu” wybiera okulary – czy warto na ten jeden dzień „przesiąść się” na soczewki?

Nie jestem tego taka pewna :)

Co przemawia ZA okularami?

Przede wszystkim  – w dniu ślubu powinnaś być sobą.

Jeśli sobą czujesz się w okularach i Twoją twarz w okularach najczęściej widzą Twoi najbliżsi (w tym Twój przyszły mąż) – nagłe pozbycie się ich, może wprowadzić trochę zamieszania. Część Twoich znajomych może Cię nawet nie poznać! Jeśli o taki efekt Ci chodzi – oczywiście, droga wolna!

Nie sugeruj się jednak tym, że dla okularnic nie da się wykonać pięknego makijażu ślubnego.

Dobra makijażystka spokojnie jest w stanie taki przygotować! Zadba o to, by powiększyć oko, wydobyć kolor tęczówki, a także – aby Twój makijaż współpracował z kształtem oprawek.

Okulary polecam gorąco także wszystkim płaczliwym pannom młodym. Jeśli łatwo się wzruszasz, wygodniej (i bezpieczniej dla Twoich oczu) jest, gdy płaczesz w okularach. Pocierając oko w soczewkach, możesz soczewkę zgubić albo rozedrzeć – a to ostatnie po prostu boli. Oko nie jest wtedy czerwone od płaczu, a przez to przypadkowe podrażnienie.

W końcu – jeszcze namawiając Cię na okulary – spróbuj potraktować je jako…ślubne akcesorium! To idealna okazja, by sprawić sobie nowe oprawki (takie, o których zawsze marzyłaś, ale było sto innych wydatków po drodze!) – może nawet w kolorze przewodnim Twojego wesela? Będą się idealnie z nim komponować!

Wiem, łatwo mi mówić – bo mimo wszystko sama wybrałam soczewki. I wybieram je na co dzień częściej niż okulary.

glasses-415261_1920

Co więc przemawia ZA soczewkami?

Lekkość. Są lekkie, nie czujesz ich (przynajmniej powinnaś ich nie czuć), nie ma ryzyka, że spadną Ci podczas tańca albo zaparują, jeśli bierzesz ślub zimą.

Okulary średnio „lubią się” też wiankami, opaskami, generalnie – dużymi ozdobami na głowie. Jeśli się na taką decydujesz – faktycznie, soczewki będą wygodniejszym wyjściem (bo nic Cię nie będzie uciskać), a dodatkowo – optycznie „odciążą” Twoją głowę.

Soczewki są też tańsze niż nowa para okularów. Oczywiście, nie na dłuższą metę, ale na tę jedną okazję – zdecydowanie tak! Polecam Ci przede wszystkim soczewki jednodniowe – jeśli nie masz zamiaru na stałe się na nie przerzucić. Są cieńsze od miesięcznych, a przez to lepiej przepuszczają powietrze. Pamiętaj jednak, by kupić z zapasem, bo możesz soczewkę po prostu…zgubić.

A Ty, wybierasz w dniu ślubu soczewki czy okulary? Daj znać w komentarzach!



About

Uzależniona od Facebooka i swojego iPhone'a. Absolwentka dziennikarstwa i stosunków międzynarodowych, największa w Polsce specjalistka od Baracka Obamy. Znajduje mnóstwo inspiracji na Pinterest i uwielbia amerykańskie programy tv o planowaniu ślubu. Przywiązuje ogromną wagę do szczegółów.