5

Kto ma więcej czasu na planowanie ślubu – ON czy ONA?

Organizowanie ślubu i wesela to czasami prawdziwy wyścig z czasem. Najpierw odkłada się wszystko na później, a potem w szaleńczym biegu dopina wszystkie szczegóły za pięć dwunasta. Albo najpierw tygodniami zajmujesz się nieistotnym szczegółami, żeby na ostatnią chwilę zostawić dość istotne elementy jak obrączki, buty albo pierwszy taniec. Wszyscy jesteśmy tak bardzo zapracowani na co dzień, a tu nagle trzeba wygospodarować dodatkowe kilkaset godzin na poszukiwania w internecie, długie wieczorne dyskusje, spotkania, zakupy itd. Hmm a co to znaczy NAGLE?

Przyszła Panna Młoda faktycznie może być zaskoczona nagłymi oświadczynami. Na wpół przytomna ze wzruszenia i ze łzami w oczach mówi „TAK” i ślubne przygotowania spadają na nią jak grom z jasnego nieba. No ok. Ale facet? Zakładając, że nie oświadczył się po pijaku ani nie wpadł na ten pomysł przedwczoraj albo tydzień temu to przecież zaskoczony być nie może. No jak, skoro sam to wszystko zaplanował i zaaranżował? No właśnie.

Wybranie i zamówienie pierścionka zaręczynowego, wybór odpowiedniego momentu na oświadczyny, czasem zorganizowanie wyjazdu do Paryża albo innego Grudziądza – to wszystko zajmuje cholernie dużo czasu. A zakładając, że wybrana kobieta powie tak, to jest cholernie dużo czasu, żeby się zastanowić CO DALEJ.

11422029_10205776788955682_1143481360893149586_n

To Pan Młody jeszcze przed oświadczynami może się spokojnie zastanowić na ile osób widziałby wesele, w którym kościele czy urzędzie, kogo zaprosić, co podać i jak zabawić gości. Może zacząć liczyć koszty, zbierać kasę i mieć już wstępne rozeznanie w każdej kwestii.

Drogie Panie. Jeśli przyszły mąż twierdzi, że nie ma czasu, żeby zastanowić się chwilę nad ślubnymi przygotowaniami, zapytajcie lepiej o czym myślał ukrywając pierścionek zaręczynowy w szufladzie, bo chyba nie o najbliższym meczu Legii. Facet ma mnóstwo czasu, żeby się zastanowić nad tym jak zorganizować ceremonię i przyjęcie, bo wie o ślubie znacznie wcześniej niż Wy.

Jeśli tylko chce może ten czas sensownie wykorzystać.

Dlatego warto pytać swoich wybranków o zdanie, bo może już od dwóch miesięcy analizują jakiś pomysł, który Wam dopiero wpadł do głowy. Albo może już znają koszty jakiejś atrakcji weselnej lub dzwonili do znajomych, którzy mogliby pomóc w konkretnej kwestii? Korzystajcie z pomocy przyszłego Pana Młodego, bo ona naprawdę miał czas, żeby to wszystko przemyśleć!



About

Warszawiak na co dzień zajmujący się marketingiem w firmie turystycznej. Wcześniej interesował się wszystkim od archeologii, poprzez RPG i recenzowanie książek, kończąc na grach video. Jak to facet, praktyczny i konkretny wtedy kiedy trzeba.