16754722_10208386568810196_236503464_n

„Coś więcej niż kolejne zlecenie” – wywiad o fotografii ślubnej z KIS Studio

Walentynki to świetna okazja, by przedstawić Wam Anię i Wojtka. Na pewno o nich słyszeliście – wcześniej jako Wojciech Gajewski Photography, a teraz jako KIS Studio. To właśnie ich zdjęcia widzicie na naszym blogu bardzo często, gdy posiłkujemy się zdjęciami z własnego ślubu. Wybór tego, kto będzie Was fotografował w wielkim dniu, to ważna decyzja, a my już od zaręczyn (a może nawet wcześniej!) wiedzieliśmy, kto nam będzie robił zdjęcia. Nie przedłużając – zapraszamy Was do przeczytania wywiadu, z którego dowiecie się więcej o tym, jak przygotować się do ślubnej sesji. I szczerze – poznacie bliżej Anię i Wojtka. A to cudowni ludzie, których poznać warto :)

16754722_10208386568810196_236503464_n

Wojtek, Ania, skąd u Was zainteresowanie fotografią? Od kiedy się tym profesjonalnie zajmujecie?

Wojtek: Profesjonalnie fotografią zajmuję się już prawie 10 lat! Zaczęło się na początku studiów, kiedy z pierwszym aparatem, najprostszym modelem lustrzanki Canona, zacząłem robić zdjęcia na różnych wydarzeniach w jakich brałem udział – eksperymentowałem coraz więcej z kadrem i światłem, aż w pewnym momencie sprzęt, który wtedy miałem przestał mi wystarczać. Dlatego wszystkie pieniądze odkładałem na jeszcze lepsze obiektywy i sprzęt, który tak naprawdę rozbudowuje nieustannie. Wraz z rozwojem mojego doświadczenia i docenianiem moich zdjęć wśród szerszej grupy znajomych, pojawiły się też pierwsze zlecenia komercyjnie. I tak to działa do dnia dzisiejszego i jest to największą radością w pasji wykonywania tego zawodu. Zlecenia zarówno od firm, jak i osób prywatnych w większości pochodzą z poleceń zadowolonych klientów :)

Ania: Fotografia interesowała mnie od zawsze, już jako dziecko moim ulubionym zajęciem było oglądanie z rodzicami albumów z wakacji, rodzinnych imprez i wycieczek. Tata zawsze robił dużo zdjęć, więc jest co oglądać i wspominać do dziś. Kiedy wyjechałam na studia do Wrocławia, poznałam szerzej świat fotografii chodząc na różne wystawy, a mając przyjaciół z ASP mogłam przekonać się jak sztuka fotografii wygląda od kuchni. Jednak dopiero poznanie Wojtka pozwoliło mi dotknąć tematu bezpośrednio. Można powiedzieć, że to dzięki niemu zakochałam się w fotografii, a najbardziej w tym co można z niej wyczarować :) Szybko okazało się, że retusz to etap w którym czuję się najlepiej, uwielbiam upiększać zdjęcia, poprawiać ich barwę, wydobywać z nich to co najpiękniejsze.

Fotografia ślubna nie jest Waszą jedyną domeną, wiemy że zajmujecie się także fotoreportażami dla biznesu. To raczej pomaga czy przeszkadza? I czym Waszym zdaniem różni się praca fotografa ślubnego od fotografa w ogóle? A może nie ma różnicy?

Wojtek: Fotografia ślubna to jedna z 3 głównych specjalizacji wśród zdjęć jakie wykonujemy. Pozostałe 2 to fotoreportaż biznesowy (najczęściej podczas konferencji, szkoleń, targów czy innych imprez firmowych), a także fotografia portretowa – zarówno w oficjalnym studio, jak i w plenerze czy też przygotowywanym studio w siedzibie firm czy nawet w domac. Każdy z tych rodzajów fotografii wymaga trochę innych umiejętności i ma w sobie inne wyzwania, ale każdy z nich jest dla mnie wielką pasją i radością za każdym razem. Każdy z nich łączy też jeden, dla mnie najważniejszy, wspólny mianownik: człowiek. Uwielbiam pracę z ludźmi, poznawanie ich i pokazywanie naturalnych emocji i tego co w każdym człowieku jest najpiękniejsze. Fotografia ślubna szczególnie daje takie możliwości – to przecież jeden z najważniejszych i najbardziej radosnych dni w życiu każdej pary i ich rodziny :)

Ania: Wojtek wszystko ładnie opowiedział, podpisuję się pod każdym zdaniem. Od siebie dodam tylko, że jest mała różnica w atmosferze pracy.

Fotoreportaż biznesowy nierzadko wymaga powagi sytuacji, zachowania pełnego profesjonalizmu, często naszymi klientami są politycy, czy duże międzynarodowe firmy.

W fotografii ślubnej jak najbardziej profesjonalizm też jest, jednak tutaj zawsze staramy się wprowadzić luźną atmosferę dla dobra samej pary, która zazwyczaj jest bardzo zestresowana w dniu ślubu. W końcu jesteśmy osobami, które są z nimi już od przygotowań. Warto wtedy przyjąć postawę, która nie wprowadzi ich w zakłopotanie, a wprost przeciwnie, rozbawi i doda luzu dla nich samych, tak by zdjęcia wyszły naturalnie.

Wojtku, pamiętam, jak byliśmy zupełnie zieloni w kwestii ślubów i zadawaliśmy Ci jakieś głupie pytanie w rodzaju „ o której godzinie należy podać tort”. Powiedz szczerze, o co pary powinny w pierwszej kolejności pytać fotografa rozmawiając o współpracy? Co pozwoli odróżnić profesjonalistów od amatorów oprócz przejrzenia portfolio na stronie?

Wojtek: Na pewno warto zwrócić uwagę czy dla fotografa jest to tylko “kolejne zlecenie”, czy jednak naprawdę interesuje się Wami, szczególnie tym co dla Was ważne podczas ślubu i jakie para ma plany z nim związane. Oprócz standardowych informacji o jakie pytamy na start współpracy, czyli termin ślubu, miejsce ślubu oraz wesela, warto z fotografem porozmawiać bardziej o tym jakie są jego oczekiwania czy wymagania odnośnie współpracy, a także przedstawić swoje plany na organizację dnia ślubu. Mnie szczególnie interesują wszystkie “wydarzenia specjalne”, czyli: potrzebuję wiedzieć jak bardzo rozbudowane są logistycznie przygotowania; czy i gdzie planowane jest błogosławieństwo przez rodziców; czy i kiedy na weselu pojawia się tort, sztuczne ognie, podziękowania dla rodziców i wszelkie inne planowane atrakcje. Dzięki tej wiedzy i znajomości nawet wstępnych planów weselnych pary młodej, jesteśmy w stanie zarówno zbudować sobie w głowie obraz całego wesela, jak też podpowiedzieć z naszego doświadczenia co w ślubach zazwyczaj się sprawdza, a co może powodować zbyt duże problemy, choćby ze względu na intensywność czy kolejność wydarzeń (wszystko to dzięki pracy na bardzo wielu różnych ślubach).

Według mnie nie ma głupich pytań dotyczących dnia ślubu – im lepiej fotograf pozna się z parą, tym łatwiej będzie im się współpracowało w dniu ślubu, a efekt na zdjęciach będzie pokazywał naturalność tej relacji, będący piękną pamiątką z dnia ślubu do końca życia :)

Dobrego fotografa, czy też studio fotograficzne, od amatorów, odróżni na pewno: podejście do samej relacji z parą, zainteresowanie ich planami i wizją ślubu, bez narzucania się, ale z otwartością do dzielenia się tym, co już fotograf widział na wielu innych weselach, mogąc podpowiedzieć jak w kontekście całości dnia ślubu, sprawdzają się konkretnego jego części. Bez takiej rozmowy fotograf ślubny pozostanie tylko na “formalnej” stopie relacji z parą, a przecież w tak wyjątkowym dniu, powinniśmy otaczać się ludźmi, którzy będą dla nas wsparciem i przy których czujemy się swobodnie. A przecież Fotograf czy Kamerzysta to najbliżsi świadkowie tych wydarzeń, przez cały dzień trwania ślubu :)

Aniu, dlaczego na zdjęcia ślubne czeka się tak długo? To chyba bardziej pytanie do Ani – powiedz coś więcej o obróbce fotografii :) Jak ten proces wygląda, na czym polega i co właściwie trzeba umieć, żeby się tym zajmować?

Ania: Cały proces postprodukcji zdjęć, a dokładniej mówiąc wybór tych najlepszych spośród kilku tysięcy, które Wojtek wykona podczas całego dnia, kadrowanie, retusz aż do finalnego wyglądu zdjęcia, jest bardzo czasochłonne i wymaga sporo skupienia. Jednym słowem –  trzeba to lubić :) Znam wielu fotografów, którzy wprost deklarują, że zdjęcia to ich wielka pasja, ale kiedy przychodzi do obróbki wolą to przekazać retuszerowi. Współpracuję z kilkoma fotografami, którzy zlecają mi retusz, bo sami nie mają na to czasu lub chęci.

Czas oczekiwania na zdjęcia ślubne jest różny, jeżeli fotograf działa jako wolny strzelec, zajmując się jednocześnie fotografią, jak i retuszem, to czasu ma mniej. Dlatego kiedy fotograf informuje, że zdjęcia zostaną przekazane za 3 miesiące, może nam to dać dużo do myślenia.

W naszym przypadku, zawsze staramy się aby czas od ślubu do przekazania zdjęć nie przekraczał miesiąca. To taki optymalny okres, kiedy Ja mam czas spokojnie zająć się obróbką, a i para młoda żyje jeszcze w emocjach po tym wyjątkowym dniu :)

Nie ma jasno sprecyzowanego zawodu, który tę profesję by nazwał. Wiele ludzi nie ma nawet o tym pojęcia, że jest ktoś taki jak retuszer, fotoedytor, ktoś kto zajmuje się tylko i wyłącznie obróbką fotografii. Jeżeli jednak ktoś chciałby zagłębić się w temat i spróbować swoich sił w retuszu, polecam zainstalować podstawowy program do edycji zdjęć (np. Adobe Lightroom) i zacząć od poradników dostępnych w sieci. Jest również wiele kursów retuszu organizowanych w większych miastach. Sama ukończyłam kilka takich kursów, są one bardzo pomocne w momencie kiedy podstawową wiedzę już posiadamy.

Wojtek, przez wiele lat robiłeś zdjęcia innym parom, w końcu na swoim ślubie musiałeś wynająć fotografa. Jak się czułeś po drugiej stronie? :)

Wojtek: Faktycznie było to bardzo ciekawe doświadczenie, długo wybieraliśmy fotografa robiąc kilka etapów selekcji, by na końcu napisać do wybranych kilku z opisem naszego ślubu i pytaniami o wycenę oraz dostępność terminu. Ponieważ dość szczegółowo w zapytaniu opisaliśmy nasze plany na wesele i dzień ślubu, bardzo doceniliśmy takie odpowiedzi, które nie zawierały tylko wysłania informacji o wycenie, ale odnosiły się także do tego co planujemy :)

Ania: Po drugiej stronie jest inaczej, zdając sobie sprawę, że pozowanie np. na sesji plenerowej jest trudne, aby wyszło naturalnie. Na szczęście nasze doświadczenie fotograficzne tylko nam tutaj pomogło, podeszliśmy do całej sprawy zadaniowo, a współpraca z wybranym przez nas studiem przebiegła bardzo fajnie, luźno i efektywnie. Wiedząc sami czego wymagamy od par ślubnych, czyli naturalności, zaangażowania, odrobiny szaleństwa i spontaniczności – sami staraliśmy się dać z siebie jak najwięcej, będąc naturalnym podczas dnia ślubu i kreatywnym podczas sesji ślubnej. Wiedząc, że to od nas samych w dużym stopniu zależy także końcowy efekt zdjęć :)

Dziękujemy za rozmowę!

P.S. Jeśli macie jakiekolwiek pytania związane z fotografią ślubną, zadajcie je w komentarzach, a Wojtek i Ania na nie odpowiedzą :) 

_MG_2902 Ania_Michal (60) _MG_8533 _MG_1077 _MG_7854-Edit _MG_3447 _MG_0236 _MG_7244 _MG_8605 _MG_9052 _MG_1486 Ania_Michal (116) Ania_Michal (63) Ania_Michal (30) _MG_8079 _MG_6010 _MG_3409 _MG_3096 _MG_3022 _MG_1736 _MG_1108 _MG_0394 Ania_Michal (34) _MG_7344 _MG_1117 _MG_9800



About

Warszawiak na co dzień zajmujący się marketingiem w firmie turystycznej. Wcześniej interesował się wszystkim od archeologii, poprzez RPG i recenzowanie książek, kończąc na grach video. Jak to facet, praktyczny i konkretny wtedy kiedy trzeba.