10492400_10203491851713679_5083748150750376918_n

Facet na blogu ślubnym? Jak to możliwe?!

Mając jako takie pojęcie o marketingu korzystamy z różnych narzędzi, które mogą nam dostarczyć wartościowych informacji na temat czytelników naszego bloga. Jednym z nich jest Google Analytics, z którego wynika, że… 54% osób wchodzących na stronę
to mężczyźni.

Co facet może robić na ślubnym blogu?

1. Próbować zrozumieć kobietę.

Oczywiście wszyscy wiemy, że to całkowicie niemożliwie, niemniej są tacy, którzy wciąż próbują. Jeśli wchodzą na strony zdominowane przez treści napisane z myślą o kobietach (kwiaty, dekoracje, makijaż, fryzjer) to znaczy że chcą się chyba czegoś dowiedzieć
o problemach, z jakimi borykają się ich narzeczone. Może chcą pomóc albo coś doradzić.

2. Szukać informacji użytecznych przy organizacji swojego ślubu i wesela

A to oznacza, że jest w te przygotowanie bezpośrednio zaangażowany.
Coraz częściej odchodzi się od stereotypowego podziału ról, w którym mężczyzna załatwia swój garnitur, alkohol i obrączki, a kobieta całą resztę. Przyszli mężowie są wciągani w różne sprawy organizacyjne od wyboru wzoru zaproszeń ślubnych, przez wybór DJ, wybór miejsca wesela i menu aż po usadzenie i noclegi. Mam wrażenie, że facetom nie jest całkiem wszystko jedno. Dodatkowo dochodzenie do wspólnego stanowiska jest dobrym treningiem przed podejmowaniem znacznie poważniejszych decyzji już po zawarciu małżeństwa.

3. Sprawdzać, na co narzeczona marnuje tyle czasu.

Może tak z czystej ciekawości? Zagląda jej przez ramię jak ona czyta naszego bloga, a potem sam wchodzi? Może to głupie, ale średnio raz na pół roku zdarza mi się przeczytać jakiś artykuł z Glamour albo Wysokich Obcasów, tylko po to, żeby utwierdzić się w przekonaniu, że to co żona tam czyta to same głupoty.

4. Udawać, że czyta coś o ślubie.

W drugiej karcie ma otwarte Weszlo.com albo inny sensowny portal.

Jest jeszcze taka opcja, że dane z Google Analytics są zafałszowane, bo pary korzystają z tego samego nr ip, a durne maszyny źle interpretują profil behawioralny i wszystko im się majta.

Ja jednak mam cichą nadzieję, że przynajmniej część bywalców płci brzydszej nie trafiło tu zupełnie przez przypadek i znalazło coś wartościowego. Nie ukrywam, że jako rodzynek w sfeminizowanej branży ślubnej i blogosferze w ogóle robię wszystko, żeby to miejsce było przyjazne również dla facetów i żeby pojawiało się tu dużo praktycznych informacji przydatnych także dla mężczyzn. Statystyki dają nadzieję, że czasami się to udaje.



About

Warszawiak na co dzień zajmujący się marketingiem w firmie turystycznej. Wcześniej interesował się wszystkim od archeologii, poprzez RPG i recenzowanie książek, kończąc na grach video. Jak to facet, praktyczny i konkretny wtedy kiedy trzeba.