uroda

„Coś pożyczonego” – ale co?

Coś nowego, coś starego, coś niebieskiego i coś…pożyczonego. No właśnie, co takiego pożyczyć, od kogo i jak to załatwić, by pasowało to do koncepcji Twojej weselnej stylizacji?

Przede wszystkim, zacznij od listy rzeczy, których potrzebujesz. Może nie możesz się zdecydować na jakiś element Twojego ślubnego looku? A może wydałaś już fortunę na suknię i nie bardzo możesz sobie pozwolić na wymarzone dodatki? Wtedy przychodzi z pomocą „coś pożyczonego”.

Dzięki temu, wypełnisz tradycję, zaoszczędzisz, i zyskasz niepowtarzalną stylizację.

Odrębną kwestią jest OD KOGO pożyczasz. Najlepiej, by była to bliska Ci osoba. Mama, babcia, ciocia. Ktoś, komu ufasz i kto ufa Tobie – powierzając Ci pożyczoną rzecz. Jeśli jednak nie masz zaufanej osoby, do której możesz pożyczyć interesującą Cię rzecz, rozważ…ogólnodostępne systemy wypożyczeń. Niektóre rzeczy można w ten właśnie sposób załatwić – bez rujnowania weselnego budżetu!

Jeśli już wiesz, jakie masz opcje, zastanów się, czego właściwie potrzebujesz. Co może stanowić „coś pożyczonego”?

1. Biżuteria

Zwłaszcza taka z kamieniami szlachetnymi. Zamiast kupować kolczyki z brylantami, pożycz je od mamy. A może w Twojej rodzinie są kolczyki lub bransoletka ze szczególną historią? Zapytaj o to mamy lub babci! Tego typu rodzinne pamiątki to nie tylko wypełnienie „czegoś pożyczonego”, lecz piękny, sentymentalny gest, który podkreśli Twoją przynależność do rodziny i to, że właśnie tworzysz nową rodzinę – ze swoim mężem.

2. Welon

Nie zawsze można pożyczyć. Ale czasami – tak. Może Twoja mama lub babcia przechowały swój ślubny welon? Albo Twoja przyjaciółka miała wyjątkowy welon z hiszpańskiej koronki? To dość daleka ingerencja „czegoś pożyczonego” w Twój ślubny wizerunek, jednak jeśli możesz dzięki temu zyskać wspaniałą ozdobę – to dlaczego nie? Oczywiście, dobrze, by pożyczony welon pasował do sukni – bo inaczej: nic na siłę!

3. Akcesoria do włosów

Grzebień, spinka, opaska… Opcji jest sporo! Oczywiście, powinnaś dobrać raczej ozdobę do włosów do Twojego zamysłu fryzury ślubnej, nie odwrotnie :) Część akcesoriów jest dość uniwersalna, z powodzeniem będziesz mogła je wykorzystać zarówno przy rozpuszczonych włosach w stylu boho, jak i przy misternych upięciach. Zapytaj, jakimi ozdobami dysponują bliskie Ci kobiety – może znajdziesz coś, co Ci odpowiada?

4. Wstążka

Jeśli chcesz, żeby pożyczony element ślubnej stylizacji był niewidoczny, pożycz…wstążkę do gorsetu sukni ślubnej. Pewnie, nie w każdej sukni będzie taka możliwość, ale jeśli jest – zastanów się nad nią. Zwłaszcza, jeśli ma być to kolorowa wstążka, dodająca Twojej ślubnej stylizacji nieco pikanterii.

5. Chusteczka

Jeśli odpadają wszystkie opcje, bo chcesz zadbać w 100% o swój ślubny wygląd, najlepszym, bo dość uniwersalnym i mało inwazyjnym wyborem, będzie…chusteczka. Oczywiście, nie jednorazowa, tylko taka, jaką używały nasze babcie. Z pewnością mają w swojej kolekcji ozdobne, koronkowe chusteczki, które z chęcią Ci pożyczą. Możesz ją trzymać w niewidocznym miejscu – ale tradycji stanie się zadość!

A Ty, co obstawiasz na „coś pożyczonego” i od kogo to pożyczasz?



About

Uzależniona od Facebooka i swojego iPhone'a. Absolwentka dziennikarstwa i stosunków międzynarodowych, największa w Polsce specjalistka od Baracka Obamy. Znajduje mnóstwo inspiracji na Pinterest i uwielbia amerykańskie programy tv o planowaniu ślubu. Przywiązuje ogromną wagę do szczegółów.