sparkler-839831_1280

Co zamiast oczepin? 7 alternatywnych punktów kulminacyjnych wesela

Oczepiny są często określane jako punkt kulminacyjny wesela. Niby to nic zdrożnego, bo panna młoda rzuca welon albo bukiet, a pan młody muszkę. Mi się jednak oczepiny kojarzyły zawsze z towarzyszącymi im zabawami, za którymi – delikatnie mówiąc – totalnie nie przepadam.

Co w takim razie zamiast oczepin? Nie uśmiecha Ci się ich organizować, ale chcesz, aby Twoje wesele miało punkt kulminacyjny? Da się zrobić!

Oto nasze propozycje!

1. Pokaz fajerwerków

Opcja, którą sami wybraliśmy. Wesele skończyło się w okolicach 1 w nocy, więc i punkt kulminacyjny musieliśmy zaplanować odpowiednio wcześniej. Przed 22:00 zaprosiliśmy gości do wspólnego zdjęcia, co było pretekstem, by zebrać wszystkich w jednym miejscu. Szybka fotografia, a tymczasem – z tyłu rozpoczynał się pokaz-niespodzianka. To atrakcja zarówno dla dorosłych, jak i dla dzieci (tych starszych, które jeszcze nie poszły spać :)) i która dość efektownie wygląda na zdjęciach. Koszt? Od 2000 zł. Można spróbować zorganizować samemu, jednak musisz wiedzieć, że organizacja takiego pokazu wiąże się m.in. z uzyskaniem odpowiednich zezwoleń od straży pożarnej – stąd, lepiej zostawić organizację po stronie profesjonalistów, a samemu cieszyć się efektami.

2. Taniec z ogniem

Kolejne weselne show, które pięknie prezentuje się po ciemku. Doświadczeni tancerze żonglujący ogniem tworzą niepowtarzalne widowisko – w zależności od konwencji, albo mrożące krew w żyłach, albo całkiem zabawne. To wspaniałe uwieńczenie wesela, ciekawostka, o której Twoi goście będą jeszcze długo opowiadać. Ile kosztuje? Cena jest podobna jak przy pokazie fajerwerków. Oczywiście, dużo też zależy od składu zespołu (liczba tancerzy) i długości programu artystycznego.

3. Pokaz tańca z nauką dla gości

Pokazy tańca mogą odbywać się o dowolnej porze (nawet i o północy!) – ważne, by były interaktywne, tj. angażowały gości weselnych. Dobrym rozwiązaniem jest połączenie takiego pokazu tańca z mini-kursem dla gości. Zazwyczaj już rozruszani przez kilka godzin tańca, chętniej będą się angażować w zaproponowany przez prowadzących układ. Świeżo nabyte umiejętności spokojnie zdążą jeszcze wykorzystać w dalszej części wesela lub na poprawinach.

4. Prezentacja multimedialna/teledysk z młodą parą w roli głównej

Atrakcja, która da gościom chwilę oddechu a dodatkowo – pozwoli Was lepiej poznać. Dobrze, by była to animacja humorystyczna – raczej zabawna niż typowo sentymentalna. Czasami młode pary decydują się też na stworzenie teledysku narzeczeńskiego – czyli takiej filmowej niespodzianki, która będzie głównym punktem programu ich wesela. Powiem Ci w sekrecie, że niezwykle mi się ten pomysł podoba! Fakt, trudno w ferworze przygotowań znaleźć czas na nakręcenie takiego teledysku (to często cały dzień!) – po efektach sądząc jednak – zdecydowanie warto!

10462374_10203491775631777_5322543490091298321_n

5. Popisy młodej pary

Jesteś uzdolniona muzycznie? Twój narzeczony pięknie śpiewa? Przygotujcie wspólnie występ, w którym zademonstrujecie gościom Wasze talenty! Króciutki recital, piosenka z dedykacją dla drugiej połówki – możliwości jest wiele! Liczy się to, żeby zarówno panna młoda, jak i pan młody dobrze się z tym czuli. Nic na siłę! Wczuj się w uczestnika show „Mam talent” i zaprezentuj go gościom. Nie musi być na poważnie – nie spotka Cię za to surowa ocena jury!

6. Lampiony do nieba

Niezwykle efektowne po zmroku. Możesz połączyć je z wypisywaniem życzeń na lampionach i wypuszczaniu ich do góry – jeśli lampion faktycznie się uniesie – życzenie się spełni. Idę o zakład, że goście będą chcieli dla młodej pary jak najlepiej i starannie się do puszczania lampionów przyłożą. Nie zawsze i nie w każdej lokalizacji wypuszczanie lampionów jest jednak możliwe – sprawdź to dokładnie z menedżerem sali weselnej.

7. Zimne ognie

Proste, ale jakże efektowne! Poproś gości, by zapalili zimne ognie i ustawili się w określony kształt – na przykład serca. Przy tego typu zdjęciach wspaniale sprawdza się fotografia z drona – ujęcia z góry będą naprawdę niezapomniane. Możesz też, w stylu amerykańskim, zakończyć w ten sposób wesele – goście ustawią się w szpalerze z zimnymi ogniami w rękach, a Ty i Twój mąż udacie się z wesela niemal wprost w podróż poślubną (no dobrze, prawie od razu :)). Możliwości wykorzystania zimnych ogni i zaangażowania gości jest mnóstwo – wierzę w Twoją kreatywność. Ich zaletą jest to, że są stosunkowo niedrogie i bezpieczne dla dzieci – dlatego śmiało możesz ich użyć nawet na dużych weselach, gdzie bawi się wielu małych uczestników.

 A Ty, wyobrażasz sobie wesele bez oczepin? Czy może są dla Ciebie nieodłączną częścią tradycji? Daj znać w komentarzach!



About

Uzależniona od Facebooka i swojego iPhone'a. Absolwentka dziennikarstwa i stosunków międzynarodowych, największa w Polsce specjalistka od Baracka Obamy. Znajduje mnóstwo inspiracji na Pinterest i uwielbia amerykańskie programy tv o planowaniu ślubu. Przywiązuje ogromną wagę do szczegółów.