12202300_10205012987796508_1922042701_n

Buty ślubne – czy koniecznie szpilki?

Drugim najważniejszym elementem ślubnej stylizacji, po sukni ślubnej, są ślubne buty – chyba się ze mną zgodzisz? Zazwyczaj panna młoda wybiera na swój wielki dzień zabójcze szpile. Nie ma co ukrywać – wysoki obcas sprawa, że nogi wyglądają zgrabniej, chód staje się lżejszy…Same plusy? Jeśli jesteś przyzwyczajona do szpilek – to pewnie! Jeśli jednak, podobnie jak ja, wysokie obcasy zakładasz od święta, może warto, żebyś rozważyła alternatywy :) Dlaczego? Jednym z najlepszych momentów dnia mojego ślubu był ten, w który zamieniłam 8-centymetrowe louboutiny na…baletki.

Czy jesteś więc skazana na szpilki? Oczywiście, że nie! Wybór masz naprawdę spory :) Co w takim razie w zamian? 

1. Koturny

Jak dla mnie – kompromis między wygodą a urodą ;) Koturny zazwyczaj są dużo bardziej wygodne niż tradycyjna szpilka. Co więcej, jeśli jesteś średnio przyzwyczajona do obcasów, zapewniają Ci dużo większą stabilność! Dlatego dość chętnie wybieram koturny na różne „oficjalne” wydarzenia, na które wypada założyć bardziej eleganckie buty. Do niedawna koturny tak sobie były postrzegane jako buty typowo ślubne, ale kto by się postrzeganiem przejmował? Jest sporo stylów sukni ślubnych, do których koturny pasują jak ulał. Grunt, to znaleźć odpowiednie połączenie!

Sama koturny założyłabym do sukni ślubnych w klimacie lat 50. i lat 70. – a Ty?

2. Baletki

Najwygodniejsze z wygodnych! Ale ale! Płaskie buty mogą być prawdziwym dziełem sztuki! Wybierasz sukienkę 3/4? Wcale nie musisz rezygnować z baletek – wybierz te, które kreację będą dopełniać! Masz szczęście: modeli baletek jest mnóstwo – możesz znaleźć buty w niemal każdym stylu, o niemal każdym wzorze. Od przybytku czasami jednak głowa boli – pamiętam, jak miesiącami polowałam na idealne baletki na wesele! Opcji było tyle, że nie potrafiłam finalnie wybrać. O weselnych baletkach zadecydował trochę przypadek – podczas zakupów w galerii handlowej znalazłam baletki z motywem flagi amerykańskiej. Kupiłam je jako „zapasowe”, gdybym nie znalazła „tych jedynych” – faktycznie później nie znalazłam nic lepszego!

3. Trampki

Coś dla niepokornych panien młodych! Klasyczne trampki, co więcej, trampki personalizowane, to inwestycja nie tylko na dzień ślubu. Będą Twoimi wiernymi towarzyszami przez długi czas! Przyznaj, że przyjemne może być zakładanie ślubnych butów praktycznie na co dzień? Trampki to świetna okazja, by przełamać ślubną elegancję! Chcesz być nieco pod prąd ślubnych stylizacji? To idealna opcja dla Ciebie!

4. Buty sportowe

Tak, też pukałam się w czoło, dopóki nie założyłam takich butów na potrzeby sesji na bloga. Wygoda? NIEZIEMSKA! Można fikać, skakać, przybierać dziwne pozy podczas sesji plenerowej, nie mówiąc już o weselu. W sportowych butach zabawa do białego rana to bułka z masłem! I wiesz co? Wbrew pozorom, dostojność sukni ślubnej – nawet całkiem klasycznej – nie gryzie się aż tak z butami sportowymi.

12200449_10205012988516526_828880214_n

5. Obcas, ale inny!

Hej, kto powiedział, że szpilka jest jedynym właściwym obcasem w butach ślubnych? Kaczuszka, słupek…Możliwości jest sporo! Wybierz tę, w której dobrze się czujesz, w której możesz swobodnie się poruszać. Jego wysokość i kształt nie ma naprawdę znaczenia – ważne, żebyś Ty dobrze się czuła!

A Ty, wybrałaś tradycyjne szpilki czy może innego rodzaju buty? 

Fot. Krystyna Sarnacka Photography 



About

Uzależniona od Facebooka i swojego iPhone'a. Absolwentka dziennikarstwa i stosunków międzynarodowych, największa w Polsce specjalistka od Baracka Obamy. Znajduje mnóstwo inspiracji na Pinterest i uwielbia amerykańskie programy tv o planowaniu ślubu. Przywiązuje ogromną wagę do szczegółów.